MOW w Łobżenicy: Bicie zamiast resocjalizacji?

416

W ostatnich dniach ujrzała światło dzienne informacja o tym, że w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Łobżenicy bito wychowanków za przyzwoleniem, a nawet na zlecenie wicedyrektora ds. wychowawczych. Jak wynika z wpisów wychowanków patologia trwała od wielu lat.

Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy w Łobżenicy to placówka resocjalizacyjno-wychowawcza dla dzieci od 13 roku życia. Trafiają tam za przejawy demoralizacji czyli notoryczne wagary, alkohol, narkotyki, agresję oraz za pierwsze przestępstwa. W ośrodku mogą uczyć się, zdobywać zawód i przebywać aż do 18 roku życia. Z kolei ośrodek ma w tym czasie “wyeliminować przyczyny i przejawy niedostosowania społecznego oraz przygotować wychowanków do życia zgodnego z obowiązującymi normami społecznymi i prawnymi”. Według Radia ZET, to, co się działo w murach ośrodka przy ulicy Złotowskiej w Łobżenicy niewiele miało wspólnego z misją MOW. Wychowankowie mieli być dręczeni i brutalnie bici przez innych wychowanków, co odbywało się za cichą zgodą wychowawców, a niekiedy nawet na zlecenie wicedyrektora ds. wychowawczych, który nagradzał chłopców od bicia przepustkami czy drożdżówkami.

Nie wszyscy jednak wychowawcy godzili się na to, co się działo. Wiosną powiadomili Rzecznika Praw Dziecka, Prokuraturę Krajową, Kancelarię Prezydenta, wielkopolskie kuratorium i pilskie starostwo.

W 2017 roku ośrodek skontrolował NIK. W raporcie z tamtej kontroli można przeczytać, że w ciągu czterech lat od 2012 do 2016 doszło tam do pięciu “zachowań nadzwyczajnych”: czterech pobić i jednego samookaleczenia. Według wychowawców, zdarzenia miały charakter incydentalny. W tym czasie pilskie kuratorium jedenaście razy kontrolowało placówkę. Dwie kontrole zostały przeprowadzone na wniosek Rzecznika Praw Dziecka i dotyczyły kwestii bezpiecznych warunków pobytu wychowanków. Wizytatorzy z kuratorium na alei Niepodległości w Pile nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości.

Czekamy na wyjaśnienie tej sprawy, o czym będziemy Państwa informować.

opracował: Zbigniew Kubisz

zdjęcie ilustracyjne